• Register

Developed in conjunction with Ext-Joom.com

      
      
 
„Demokracja nie znosi monopolu” – takie słowa wypowiedział przed II turą wyborów prezydenckich w 2010 jeden z kandydatów. Kto? Odpowiedź może Państwa zaskoczyć.
 
 
W komentarzu dotyczącym różnych medialnych doniesień na temat budowy bogatyńskiego kąpieliska, burmistrz Błasiak przypomniał, że sprawą zajmuje się prokuratura.
 
 
30 czerwca burmistrz Błasiak odniósł się do różnych doniesień medialnych na temat budowy otwartego basenu w Bogatyni, przekazując informacje, które mają oparcie w dokumentach urzędowych.
 
 
Telewizja Bogatynia w cyklu „Pod lupą” opublikowała rozmowę z przedstawicielami firm, które były zaangażowane w budowę bogatyńskiego kąpieliska.
 
 
Gazeta „Fakt” z 25 czerwca powróciła do tematu nieczynnego bogatyńskiego kąpieliska, zamieszczając artykuł pod tytułem „Utopił 20 mln zł w nielegalnym basenie”.
 
 
20 maja w Bogatyńskim Ośrodku Kultury (ze względu na stan epidemii) odbyła się sesja Rady Miejskiej w Bogatyni – z porządku obrad zdjęto punkty dotyczące gospodarki odpadami.
 
 
Rozmowę przeprowadzoną przez p. Magdę Kościańską z przewodniczącym Rady Miejskiej w Bogatyni, p. Arturem Oliaszem, zdominowała sprawa zmian w Komisji Rewizyjnej.
 
 
Podczas sesji Rady Miejskiej w Bogatyni 9 marca wybrano drugiego wiceprzewodniczącego, którym został p. Jakub Biniasz, otrzymując poparcie 9 radnych z 16 obecnych.
 
sobota, 04 lipiec 2020 17:02

Demokracja nie znosi monopolu

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

„Demokracja nie znosi monopolu” – takie słowa wypowiedział przed II turą wyborów prezydenckich w 2010 jeden z kandydatów. Kto? Odpowiedź może Państwa zaskoczyć.

Wybory prezydenckie w 2010 roku odbywały się w cieniu katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Po tragicznej śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego wybory zostały wyznaczone na 20 czerwca 2010 r. Do II tury, wyznaczonej na 4 lipca, przeszli Jarosław Kaczyński i Bronisław Komorowski.

Podczas wiecu wyborczego w Łodzi 26 czerwca 2010 r. Jarosław Kaczyński stwierdził wyraźnie, że monopol jednej partii, a zwłaszcza partii bogatej, jest szkodliwy dla demokracji. Powiedział również: „Jeśli jakaś władza ma wszystkie stanowiska w państwie, najróżniejszego rodzaju – a po strasznej katastrofie nastąpiła przecież szybka obsada różnych stanowisk, także pozarządowych – jeżeli do tego ma prezydenta, jeśli do tego ma jeszcze poparcie potężnych mediów, które nie zauważają jej błędów, które w jednych oczach widzą źdźbło, a w innych belki nie widzą – żeby się odwołać do Ewangelii – to wtedy z naszą demokracją może być naprawdę bardzo niedobrze”.

Od tamtych wyborów minęło 10 lat. Czy dzisiaj Jarosław Kaczyński zgodziłby się ze swoją ówczesną diagnozą? I czy o niej pamięta?

Verba volant, scripta manent – mawiali starożytni Rzymianie. Słowa ulatują, ale to, co zapisano, pozostaje. Niech zatem przywołana diagnoza demokracji stanie się przedmiotem Państwa refleksji przed II turą wyborów prezydenckich.

Jerzy Wojciechowski

Czytany 435 razy
  • Brak komentarzy

Skomentuj

0
warunki użytkowania.
SmartNews.Com