• Register

Developed in conjunction with Ext-Joom.com

      
      
 
„Demokracja nie znosi monopolu” – takie słowa wypowiedział przed II turą wyborów prezydenckich w 2010 jeden z kandydatów. Kto? Odpowiedź może Państwa zaskoczyć.
 
 
W komentarzu dotyczącym różnych medialnych doniesień na temat budowy bogatyńskiego kąpieliska, burmistrz Błasiak przypomniał, że sprawą zajmuje się prokuratura.
 
 
30 czerwca burmistrz Błasiak odniósł się do różnych doniesień medialnych na temat budowy otwartego basenu w Bogatyni, przekazując informacje, które mają oparcie w dokumentach urzędowych.
 
 
Telewizja Bogatynia w cyklu „Pod lupą” opublikowała rozmowę z przedstawicielami firm, które były zaangażowane w budowę bogatyńskiego kąpieliska.
 
 
Gazeta „Fakt” z 25 czerwca powróciła do tematu nieczynnego bogatyńskiego kąpieliska, zamieszczając artykuł pod tytułem „Utopił 20 mln zł w nielegalnym basenie”.
 
 
20 maja w Bogatyńskim Ośrodku Kultury (ze względu na stan epidemii) odbyła się sesja Rady Miejskiej w Bogatyni – z porządku obrad zdjęto punkty dotyczące gospodarki odpadami.
 
 
Rozmowę przeprowadzoną przez p. Magdę Kościańską z przewodniczącym Rady Miejskiej w Bogatyni, p. Arturem Oliaszem, zdominowała sprawa zmian w Komisji Rewizyjnej.
 
 
Podczas sesji Rady Miejskiej w Bogatyni 9 marca wybrano drugiego wiceprzewodniczącego, którym został p. Jakub Biniasz, otrzymując poparcie 9 radnych z 16 obecnych.
 
czwartek, 16 maj 2019 20:25

Na sesji Rady Miejskiej 16 maja

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

16 maja odbyła się sesja Rady Miejskiej w Bogatyni, na której przedstawiono m.in. funkcjonowanie SPZOZ, jak też zarządzenie w sprawie częściowego zablokowania wydatków gminy.

O zarządzeniu w sprawie częściowego zablokowania planowanych wydatków poinformował radnych burmistrz Błasiak. Blokadzie nie podlegają jedynie wydatki związane z realizacją zadań niezbędnych do zapewnienia ciągłości działania jednostek, wydatki wynikające z zawartych umów i porozumień oraz wydatki na realizację zadań zleconych. W szczególnie uzasadnionych przypadkach wydatek może zostać zatwierdzony przez burmistrza.

Wydatki zostają zablokowane od 16 maja, a odblokowane będą wtedy, kiedy uda się zrównoważyć budżet. Jak wyjaśniała p. Monika Niklas, skarbnik gminy, dochody gminy są wciąż niższe od realizowanych wydatków – zobowiązania z ubiegłego roku w dalszym ciągu utrudniają zachowanie płynności finansowej.

W kolejnym punkcie sołtys Działoszyna, p. Ryszard Włos, przekazał informacje o bieżących problemach, nękających mieszkańców kilku sołectw. Do niektórych problemów, dotyczących infrastruktury, odniósł się wiceburmistrz Sawicki.

Wiodącym tematem sesji była informacja na temat SPZOZ, którą przedstawiła dyrektor Ewa Szczepkowska. Po prezentacji dotyczącej funkcjonowania SPZOZ p. Szczepkowska zwróciła uwagę na konieczność pilnych remontów w szpitalu (m.in. bloku operacyjnego, dachu i podjazdu) oraz w przychodniach (przy ulicy Wyczółkowskiego w Bogatyni i w Porajowie). Niezbędna jest również stopniowa wymiana sprzętu medycznego, jak też realizacja wskazań straży pożarnej dotyczących szpitala. Wiceburmistrz Sawicki poinformował radnych o najbliższych zamierzeniach gminy w powyższych kwestiach.

Przy okazji przypominamy (informowaliśmy o tym w kwietniu), że w 2018 roku zobowiązania SPZOZ wzrosły o 40% - z niespełna 12 mln zł do ponad 16,7 mln zł. Strata za rok 2018 wyniosła 9,1 mln zł (bez amortyzacji ponad 8,3 mln zł), co także oznacza wzrost o kilkadziesiąt procent w stosunku do roku 2017. Podczas dyskusji pojawił się temat rozmów z PGE, dotyczących współpracy z gminą w zakresie opieki zdrowotnej. Z inicjatywy grupy radnych uzupełniono porządek sesji o projekt uchwały intencyjnej w tej sprawie (o zasadności takiej uchwały mówili wiceprzewodniczący rady Artur Oliasz i radny Zbigniew Szatkowski). Uchwałę podjęto, wyrażamy zatem nadzieję, iż współdziałanie burmistrza z radą doprowadzi do przyjęcia rozwiązań korzystnych dla SPZOZ i dla mieszkańców.

Natomiast po długiej dyskusji, przeplatanej różnymi dygresjami, radni odrzucili projekt uchwały o zamiarze likwidacji filii biblioteki w Opolnie-Zdroju.

 

zdjęcie: bogatynia.pl

Czytany 1006 razy

Biorą udział w konwersacji

  • Sprawa szpitala bogatyńskiego jest, moim zdaniem, nierozwiązywalna dla burmistrza. Wydatki na szpital będą rosły z różnych powodów, a pieniędzy jest za mało. Radni Artur i Zbigniew umyślili wpakować burmistrza w negocjacje z GiEKSĄ. Nie ma możliwości żeby taki melanż zadziałał. Nie wierzę, że kopalnia czy elektrownia coś z siebie da gminie Bogatynia. Oni przecież płacą podatki i łaskawie zatrudniają mieszkańców Bogatyni. Z tego tylko tytułu należą się im pomniki, pochwały, wdzięczność, hołdy i wszelkie pocałowania ręki. Kaktus mi wyrośnie na (wiecie gdzie) jak te zakłady poza ustawowym przymusem dadzą cokolwiek okazalszego społeczności Bogatyni. Proporczyk, plakietka albo długopis na to może liczyć Błasiak w owych negocjacjach. Umiesz Wojtek liczyć, to licz na siebie. Owi radni wcale nie chcą Ci pomóc.

  • Gość (Obserwator)

    Zgłoś

    Lancet nie pochlastaj się czasem bo chirurgia w remont idzie.
    Tak panowie radni i panie burmistrzu. Lancet fuka na was, że ręka GiEKty nie powinna być,, całowana" Podejście L. do zasad zdrowej i korzystnej współpracy z,, wielkimi" jest be.
    Lancet domniemuję, że jesteś byłym już doradcą byłego już włodarza. Mając takich doradców i współpracowników dojechał tam gdzie jest.
    Panie Szatkowski forsuj tę drogę odnowy i współpracy. Społeczeństwo tego oczekuje od was pragmatyków, bo glupcom nic nigdy nie będzie pasować

  • Gość (mieszkanka)

    Zgłoś

    Kopalnia i elektrownia już dawno winny się włączyć w działania na rzecz zdrowia nie tylko swoich pracowników ale i innych mieszkańców tej gminy. Popieram takie myślenie. Nie można tylko brać. Środowisko wciąż nie jest wolne od zanieczyszczeń, degradacji itp. Zamiast sponsorowania stadionów - wsparcie dla rodzimej gminy - koniecznie.

  • Gość (25-lecia PRL)

    Zgłoś

    Może nie aż tak jak Lancet, ale również sądzę że zaangażowanie dużych zakładów pracy - kopalni i elektrowni - w sprawy Bogatyni powinno być większe. Doceniam, że zakłady są i płacą podatki, ale od lat duże firmy były związane ze społecznością lokalną. Wiele osób pamięta że klub piłkarski Granica był klubem międzyzakładowym. Zawodnicy którzy grali w Granicy byli zatrudniani w kopalni i elektrowni na specjalnych zasadach. Wielu z nich do tej pory tam pracuje. Oczywiście nie można kazać nikomu by wykładali pieniądze na szpital. Czas pokaże jak będzie ale wierzę w dobre intencje kopalni i elektrowni.

  • Gość z 25lecia PRL: dalej żyjesz w ustroju, który masz w podpisie. Ilu mieszkańców przychodzi na mecze Granicy? Szpital gminny to jeden z nielicznych w Polsce z takim właścicielem. Niestety pieniądze idą tam gdzie więcej pacjentów. Trzeba się z tym pogodzić. Grzmielewicz i spółka, rozdając na prawo i lewo doprowadził gminę do prakatycznie bankructwa. Przez kilkanaście lat mieszkańcom się to podobało - sądząc po ich wyborach. Teraz nadszedł czas na spłatę zobowiązań. Mieszkańcom mogą zlikwidować szpital, a Grzmielewicz na dach nad głową i 3 posiłki dziennie na koszt podatnika.

  • Powtarzanie o latach minionych gdy u władzy była AG jest nudne. Do powtarzalskich. Jaka kobieta by wytrzymała z gościem który by jej truł o poprzedniej wredne żonie z którą był 12lat.

Skomentuj

0
warunki użytkowania.
SmartNews.Com