• Register

Developed in conjunction with Ext-Joom.com

      
      
 
12 lipca portal zinfo.pl opublikował informację o zebraniu bogatyńskiego koła Prawa i Sprawiedliwości, poświęconym przygotowaniom do samorządowych wyborów.
 
 
11 lipca na portalu zinfo.pl ukazał się tekst „Cała prawda o Karbonaliach?” – portal skontaktował się z p. Jerzym Stachyrą, jak też z właścicielem agencji artystycznej Pianoforte.
 
 
10 lipca ukazało się zawiadomienie o unieważnieniu postępowania o udzielenie zamówienia na zadanie pod nazwą Rewitalizacja Centrum Bogatyni – etap 1 Budynek „Dworzec Historyczny”.
 
 
Zamieszczone zdjęcie wykonano w sobotę 7 lipca na ulicy Styki w Bogatyni. Niektóre śmieci zalegają tam od paru tygodni i zaczynają powoli wrastać w ziemię.
 
 
Reagując na krytyczne słowa burmistrza Grzmielewicza pod swoim adresem były wiceburmistrz Jerzy Stachyra wypowiedział się na profilu FB „Bogatynia jakiej nie znacie”.
 
 
Zwiezienie do Bogatyni kilkudziesięciu tysięcy ton odpadów spowodowało poważne zagrożenie dla środowiska – czy burmistrz Grzmielewicz jest temu współwinny?
 
 
5 lipca ukazała się informacja z otwarcia ofert w postępowaniu przetargowym na zadanie pod nazwą „Odbudowa ulicy Wiosennej w Bogatyni – Etap I – kanalizacja sanitarna”
 
 
6 lipca na antenie ArtRadia burmistrz podtrzymał stwierdzenie, że Karbonalia 2018 kosztowały gminę około 320 tys. zł – naszą uwagę bardziej przykuła jednak inna informacja.
 
poniedziałek, 12 marzec 2018 19:19

Pełno śmieci

Oceń ten artykuł
(1 Głos)

Są w Bogatyni miejsca pełne śmieci, które nie przynoszą chluby zarówno władzom miejskim, jak też mieszkańcom – czyżbyśmy powoli przyzwyczajali się do życia w brudzie?

Jednym z takich miejsc jest otoczenie parkingu przy „Biedronce” na ulicy Matejki. Inne to sąsiedztwo ścieżki rowerowej, biegnącej równolegle do ulicy Pocztowej. Brudno jest także na niektórych osiedlach, chociaż przyznać trzeba, że są i takie, gdzie nie uświadczysz ani papierka, ani butelki. Miedzianka przynosi nam wstyd od lat, niemniej nie przyjmujemy argumentacji, że nie jest ona własnością gminy. Wstyd jest nasz.

Zamiast jednak wymieniać długo takie wstydliwe miejsca, wolimy zapytać, czy bogatyńskie władze dostrzegają problem. Bo problem istnieje, o czym łatwo się przekonać spacerując po naszym mieście. I nie chodzi przecież o wysypiska ukryte gdzieś głęboko w lasach, chociaż i takie wciąż istnieją. Te śmieci po prostu widać. Chyba, że stały się już dla nas niewidoczne, skoro jest ich tak wiele.

Rzecz jasna, śmiecą mieszkańcy. Czego zabrakło? Edukacji? Poczucia, że poza mieszkaniem istnieje także nasza wspólna przestrzeń? A może czasem ktoś nie zareagował, widząc, jak opakowanie po słodyczach czy butelka ląduje na ulicy? Dobry przykład może wszak wiele zmienić. Tam, gdzie śmieci leżą, zapewne ktoś dorzuci następne. Tam, gdzie jest czysto, śmiecenie przychodzi nieco trudniej.

Ale możemy także powiedzieć brutalnie – miesięczne zarobki na stanowisku prezesa GPO sięgnęły w ostatnich latach kwoty grubo ponad 27 tysięcy złotych. A gdyby tak prezes GPO zarabiał 12 tysięcy, a w zamian zatrudniono parę osób więcej do sprzątania miasta? Herezja? Czy może jednak oczywistość?

Przy okazji apelujemy również do Straży Miejskiej, żeby nie zamykała oczu na problem śmieci. Być może zresztą strażnicy interweniują i wskazują GPO zaśmiecone miejsca. Jeśli nieskutecznie, to wypadałoby zapytać – dlaczego?

Zapewne można by pomyśleć o jakiejś akcji edukacyjnej pod hasłem „Chcemy żyć w czystym mieście”. Niemniej trochę się zreflektowaliśmy pisząc te słowa, bo wyobraziliśmy sobie, że ulotki edukacyjne mogłyby dołączyć do śmieci walających się po ulicach. Lecz może warto spróbować?

A czy radni podejmą temat? Gdyby udało się im zadbać przynajmniej o czystość w przestrzeni publicznej, moglibyśmy uznać, że ich kadencja nie była całkiem stracona. W końcu dla wielu obcokrajowców Bogatynia jest wizytówką Polski.

 

Zdjęcie przykładowe

Czytany 993 razy

Biorą udział w konwersacji

  • Widać efekty pracy nowego zarządu GPO(kolejna dojna zmiana).Brać kasę i nic nie robić.
    Ładnie mówić a sesji to każdy potrafi a efektu żadnego.
    Jak syf był tak jest nadal. Zamienił stryjek...

  • Jak to powiedział dyrektorek GPO na sesji "nie słowa a czyny nasze..." hahahahahahahahahhaa
    Chyba powinno byc na odwrót !!! Nic nie robią !!! A kase biorą !!!

  • Zafajdane chodniki, skwerki przez cholernych psiarzy. Psiarzy nie psy. Jesteście brudasami. Dlaczego was tak nazywam. Nie sprzątanie po psie jest równoznaczne jak, ty właściciel byś nafajdał. Za posiadanie psa w bloku powinna być opłata roczna jak za niesegregowane śmieci. Powyżej 20 kg dodatkowa opłata za media.

Skomentuj

0
warunki użytkowania.
SmartNews.Com