• Register

Developed in conjunction with Ext-Joom.com

      
      
 
Burmistrz informując, że na oświatę Bogatynia przeznacza połowę budżetu, choć w rzeczywistości przeznacza jedną czwartą, podważył wiarygodność swojego wyborczego przesłania.
 
 
Jerzy Stachyra na profilu FB swojego komitetu ostrzegł pracowników obsługi i administracji w oświacie, aby nie ufali obietnicom w sprawie podwyżek, które mieliby otrzymać.
 
 
W książeczce, która trafiła do bogatyńskich domów, burmistrz informuje, iż gmina przeznacza na oświatę 50% budżetu. To gruba pomyłka – trudno rządzić gminą nie znając wydatków.
 
 
Powyższe zdjęcie zostało wykonane 18 października na rogu ulic Styki i Zamoyskiego w Bogatyni – 100 metrów od siedziby Straży Miejskiej i blisko domu, gdzie mieszka burmistrz.
 
 
Już się martwiliśmy, że przed wyborami urząd nie zdąży wydać kolorowej książeczki z bajeczkami – ale jest. Trafiła wreszcie do skrzynek pocztowych, żeby nie powiedzieć pod strzechy.
 
 
Władze samorządowe mają mnóstwo sposobów, które pozwalają wpływać na opinię publiczną. Z tego powodu mieszkańcy nie zawsze wiedzą, w jakim stanie jest faktycznie gmina.
 
 
Oceniając dwunastoletnią epokę rządów obecnego burmistrza nie zaszkodzi mieć na uwadze, że poprzednie władze Bogatyni miały na koncie całkiem sporo osiągnięć.
 
 
Nieco obraźliwie i lekceważąco wobec innych kandydatów zabrzmiały słowa obecnego burmistrza, który na antenie ArtRadia określił kampanię wyborczą jako „ściemę”.
 
środa, 19 wrzesień 2018 19:31

Drogocenni współpracownicy burmistrza

Oceń ten artykuł
(1 Głos)

System wynagradzania w bogatyńskim samorządzie pod rządami burmistrza Grzmielewicza trudno uznać za racjonalny, co obrazują chociażby zarobki w byłym zarządzie GPO.

Była prezes spółki komunalnej GPO (w zarządzie od września 2008 roku) p. Stella Gosk w roku 2010 zarobiła 173 tys. zł. W roku 2011 jej wynagrodzenie wynosiło prawie 200 tys. zł, a trzy lata później 318 tys. zł. W rekordowym 2016 roku pani prezes wykazała dochód w wysokości niemal 337 tys. zł.

Niewiele gorzej wyglądały zarobki p. Sławomira Zawady, który członkiem zarządu GPO został w grudniu 2010 roku. W roku 2011 zarobił 170 tys. zł, ale w roku 2014 jego wynagrodzenie wyniosło już 280 tys. zł.

Ten zdumiewający wzrost wynagrodzeń zapewne miał związek ze znakomitym wywiązywaniem się zarządu GPO ze swoich obowiązków. Nie przeszkadzały w tym sygnały o różnych niejasnościach. Przykładowo na początku 2014 roku radni bezskutecznie próbowali ustalić ekonomiczny sens budowy sortowni odpadów i kompostowni za 16 mln zł. Moc przerobowa instalacji wielokrotnie przewyższa potrzeby gminy Bogatyni. W odpowiedzi tłumaczono, że spółka planuje zaoferować usługi innym samorządom – co jednak nie nastąpiło.

Kolejny przykład niejasności to sprawa odpadów, które trafiły na składowisko i do kompostowni zamiast do Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych. Wciąż czekamy na oficjalne informacje dotyczące przyczyn znacznego zmniejszenia ilości odebranych od mieszkańców gminy w latach 2013 – 2014 zmieszanych odpadów komunalnych.

Nadmieńmy, że o niezrozumiałych różnicach w podawanej ilości zbieranych odpadów pisaliśmy już 29 czerwca 2016 r. z tekście „Pytanie do radnych i GPO”. Jednak nasze pytanie pozostało wówczas bez odzewu, chociażby ze strony rzecznika prasowego gminy. Być może wyjaśni sprawę prokuratura.

Ale powróćmy do kwestii płac. Wysokość wynagrodzenia burmistrza jest ograniczona przez prawo. W roku 2008 burmistrz Grzmielewicz zarobił niespełna 134 tys. zł, a w roku 2014 niewiele więcej, bo 157 tys. zł. Obecnie zarabia jeszcze mniej – zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 15 maja 2018 r. uchwałą Rady Miejskiej ustalono je na około 127,5 tys. zł rocznie.

Wynagrodzenia zastępców burmistrza, jak też skarbnika przekraczają 200 tys. zł, a nieco mniej zarabia dyrektor MZGK. Za to prezes spółki BWiO otrzymał w roku 2017 aż 388 tys. zł, a dyrektor ds. ekonomiczno – komunalnych 346 tys. zł. Czym jest uzasadnione tak duże zróżnicowanie płac w samorządzie?

Czytany 977 razy

Biorą udział w konwersacji

Skomentuj

0
warunki użytkowania.
SmartNews.Com