• Register

Developed in conjunction with Ext-Joom.com

      
      
 
Sprawa nieprawidłowości dotyczących gospodarki odpadami w naszej gminie odbija się coraz szerszym echem – pojawiły się komentarze polityków PO i posłanki Marzeny Machałek z PiS.
 
 
Na oficjalnej stronie UMiG Bogatynia podano kolejne wyniki wyborów w sołectwach – 20 lutego sołtysów i rady sołeckie wybierali mieszkańcy Działoszyna i Krzewiny.
 
 
20 lutego nastąpiła zmiana na stanowisku dyrektora PGE GiEK S.A. Oddział KWB Turów – p. Leszka Sondaja (dyrektora od stycznia 2017 roku) zastąpił p. Sławomir Wochna.
 
 
20 lutego w mediach lokalnych i regionalnych opublikowano apel CBŚP do wszystkich osób, które mają informacje na temat nieprawidłowości w bogatyńskim samorządzie.
 
 
Urząd Miasta i Gminy Bogatynia podał informację o wyniku zakończenia trzech procedur naborów na wolne stanowisko urzędnicze – chodzi o stanowiska naczelników wydziałów.
 
 
19 lutego burmistrz Bogatyni wydał zarządzenie dotyczące przeprowadzenia wyborów rad osiedlowych – poniżej podajemy harmonogram zebrań mieszkańców.
 
 
Na stronie UMiG Bogatynia podano kolejne wyniki wyborów w sołectwach – 18 lutego głosowali mieszkańcy Opolna-Zdroju i Jasnej Góry, a 19 lutego Wyszkowa-Wolanowa i Lutogniewic.
 
 
15 lutego mieszkańcy kolejnych dwóch sołectw – Kopaczowa i Sieniawki – dokonali wyboru sołtysów oraz rad sołeckich. Poniżej przedstawiamy wyniki wyborów.
 
środa, 19 wrzesień 2018 19:31

Drogocenni współpracownicy burmistrza

Oceń ten artykuł
(1 Głos)

System wynagradzania w bogatyńskim samorządzie pod rządami burmistrza Grzmielewicza trudno uznać za racjonalny, co obrazują chociażby zarobki w byłym zarządzie GPO.

Była prezes spółki komunalnej GPO (w zarządzie od września 2008 roku) p. Stella Gosk w roku 2010 zarobiła 173 tys. zł. W roku 2011 jej wynagrodzenie wynosiło prawie 200 tys. zł, a trzy lata później 318 tys. zł. W rekordowym 2016 roku pani prezes wykazała dochód w wysokości niemal 337 tys. zł.

Niewiele gorzej wyglądały zarobki p. Sławomira Zawady, który członkiem zarządu GPO został w grudniu 2010 roku. W roku 2011 zarobił 170 tys. zł, ale w roku 2014 jego wynagrodzenie wyniosło już 280 tys. zł.

Ten zdumiewający wzrost wynagrodzeń zapewne miał związek ze znakomitym wywiązywaniem się zarządu GPO ze swoich obowiązków. Nie przeszkadzały w tym sygnały o różnych niejasnościach. Przykładowo na początku 2014 roku radni bezskutecznie próbowali ustalić ekonomiczny sens budowy sortowni odpadów i kompostowni za 16 mln zł. Moc przerobowa instalacji wielokrotnie przewyższa potrzeby gminy Bogatyni. W odpowiedzi tłumaczono, że spółka planuje zaoferować usługi innym samorządom – co jednak nie nastąpiło.

Kolejny przykład niejasności to sprawa odpadów, które trafiły na składowisko i do kompostowni zamiast do Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych. Wciąż czekamy na oficjalne informacje dotyczące przyczyn znacznego zmniejszenia ilości odebranych od mieszkańców gminy w latach 2013 – 2014 zmieszanych odpadów komunalnych.

Nadmieńmy, że o niezrozumiałych różnicach w podawanej ilości zbieranych odpadów pisaliśmy już 29 czerwca 2016 r. z tekście „Pytanie do radnych i GPO”. Jednak nasze pytanie pozostało wówczas bez odzewu, chociażby ze strony rzecznika prasowego gminy. Być może wyjaśni sprawę prokuratura.

Ale powróćmy do kwestii płac. Wysokość wynagrodzenia burmistrza jest ograniczona przez prawo. W roku 2008 burmistrz Grzmielewicz zarobił niespełna 134 tys. zł, a w roku 2014 niewiele więcej, bo 157 tys. zł. Obecnie zarabia jeszcze mniej – zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 15 maja 2018 r. uchwałą Rady Miejskiej ustalono je na około 127,5 tys. zł rocznie.

Wynagrodzenia zastępców burmistrza, jak też skarbnika przekraczają 200 tys. zł, a nieco mniej zarabia dyrektor MZGK. Za to prezes spółki BWiO otrzymał w roku 2017 aż 388 tys. zł, a dyrektor ds. ekonomiczno – komunalnych 346 tys. zł. Czym jest uzasadnione tak duże zróżnicowanie płac w samorządzie?

Czytany 1090 razy

Biorą udział w konwersacji

Skomentuj

0
warunki użytkowania.
SmartNews.Com