• Register

Developed in conjunction with Ext-Joom.com

      
      
 
Dziwny jest ten świat, gdzie jeszcze wciąż mieści się wiele zła. I dziwne jest to, że od tylu lat człowiekiem gardzi człowiek.
 
 
Rada Miejska w Bogatyni obecnej kadencji jest w trudniejszej sytuacji niż rada poprzednia – choćby dlatego, że sesje są teraz znacznie chętniej oglądane i żywo komentowane.
 
 
Przedstawiamy najważniejsze ustalenia Komisji Rewizyjnej, dotyczące modernizacji obiektu przy ulicy Skłodowskiej w Bogatyni z przeznaczeniem na świetlicę osiedlową.
 
 
Jak można się było spodziewać, podczas sesji Rady Miejskiej w Bogatyni 15 stycznia ożywioną dyskusję wywołał projekt uchwały o dopłatach do ceny wody dla gospodarstw domowych.
 
 
Na sesji Rady Miejskiej w Bogatyni 15 stycznia uchwalono dopłaty do ceny wody w wysokości 5 mln zł – więcej informacji na ten temat podajemy w osobnym artykule.
 
 
Jesteśmy głęboko poruszeni śmiercią prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, śmiertelnie ranionego przez napastnika podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
 
 
Na sesji Rady Miejskiej w Bogatyni 15 stycznia radni podejmą kwestię ceny wody dla mieszkańców – chociaż planuje się wyższe dopłaty, to cena zapewne nieco wzrośnie.
 
 
Na sesji Rady Miejskiej w Bogatyni wiceburmistrz Sawicki przedstawi stan budowy otwartego basenu – warto spojrzeć na problemy z tą inwestycją w szerszym kontekście.
 
wtorek, 31 lipiec 2018 16:46

Mięciutkie dno

Oceń ten artykuł
(1 Głos)

Zważywszy wzrastające koszty budowy bogatyńskiego basenu należy postawić pytanie: czy nie bardziej sensowna była rewitalizacja zalewu i stworzenie tam ośrodka rekreacji?

Koszt budowy basenu coraz bardziej wygląda na niewspółmierny do osiągniętego efektu. Jak już pisaliśmy, zwycięska oferta opiewała na 9,5 mln zł brutto – cena drugiej złożonej w postępowaniu oferty wynosiła 13,9 mln zł brutto. Obecnie koszt inwestycji jest szacowany na ok. 16,6 mln zł brutto (zaznaczmy, iż według skarbnika gmina może odzyskać podatek VAT). Do tej sumy co najmniej dodać 0,9 mln zł za prace wykonane przez BWiO i prawdopodobnie 250 tys. zł za legalizację budowy. Czyli już chodzi o kwotę rzędu 18 mln zł.

Za wymienione środki finansowe gmina pozyska teren rekreacyjny (póki co bez drzew) o powierzchni około 2 ha, którego najważniejszą częścią są dwie niecki basenowe. Jedna z nich ma powierzchnię ok. 900 m2 i stałą głębokość 138 cm, a druga – dla najmłodszych – powierzchnię ok. 300 m2, a głębokość do 30 cm.

W niecce większej znajdzie się strefa pływacka (3 tory o długości 25 m) oraz strefa „hamowna” dla trzech zjeżdżalni – rodzinnej, anakondy oraz kamikadze. Ponadto wyposażona będzie w napowietrzane ławeczki i kilka masażerów, powstanie tam również „dzika rzeka” ze sztuczną falą. Bezpieczeństwu służyć ma „mięciutkie dno”, czyli specjalna wykładzina w obydwu nieckach.

Według wypowiedzi urzędników kolejnym etapem może być budowa krytego aquaparku, którego koszt minimalny wynieść miałby 20 mln zł. Zapowiedziano też rewitalizację zalewu, gdzie mogłaby powstać wypożyczalnia kajaków oraz łódek. Czy te plany są jednak realne w obecnej sytuacji finansowej gminy?

Przypomnijmy, iż gmina kupiła zalew w roku 2008 (sic!) za 330 tys. zł. W latach 2008 – 2009 wydano 600 tys. zł na opracowanie dwóch dokumentacji dotyczących remontu i konserwacji ciągu wodnego, jak też zagospodarowania zalewu. Jednak dopiero w 2014 roku za około 3,2 mln zł w ramach „prewencji przeciwpowodziowej” wykonano remont ciągu wodnego i oczyszczono stawy.

Od tamtej pory zalew ulega dalszemu zniszczeniu, co porusza zwłaszcza tych mieszkańców, którzy pamiętają lata jego świetności. W oddanym do użytku w roku 1972 obiekcie wykorzystano elementy z niszczejących wówczas pałacu i parku w Radomierzycach, zbudowano także plac zabaw. Drogę wiodącą na zalew ozdabiały topole, po których zostało jedynie wspomnienie.

Niestety, z uwagi na indolencję władz samorządowych obawiamy się, że rewitalizacja zalewu jeszcze długo pozostanie w sferze marzeń i fantazji.

zdjęcie: fotopolska.eu

Czytany 1200 razy

Biorą udział w konwersacji

  • "Drogę wiodącą na zalew ozdabiały topole, po których zostało jedynie wspomnienie." Po wykarczowaniu tych drzew w ich miejsce w 2010 roku gmina, pod wodzą AG, kosztem 80 000,-zł zasadziła nowe młode drzewa. Niestety kilka z nich tylko się uchowało, reszta uschła. Pozostałe może z 20 albo i mniej drzew, które przetrwały zostały zniszczone przez budujących basen ( czyli też gminę pod wodzą AG). Jeżeli zostały jakieś drzewka z zasadzonych w 2010r. to po podzieleniu kwoty 80 000,-zł przez np. 10 szt. to średnia cena ośmioletniego drzewka wyniesie około 8000,-zł. Ciekawi mnie bardzo czy inwestor uzyskał zgodę na wycięcie tych drzew.

  • Gość (działkowiec)

    Zgłoś

    Zalew, jako kąpielisko, nie nadaje się od czasu powstania przy nim ogrodu działkowego "Przylesie". W znacznej ilości altanek które tam wybudowano, znajdują się sanitariaty które nie są podłączone do tzw. szamb tyko bezpośrednio do starych poniemieckich drenów które z kolei spływają do obu zbiorników zalewu. Zawartość bakterii fekalnych w wodzie jest tak duża że moczenie nóg jest bardzo ryzykowne. Sporo ludzi na tych działkach mieszka cały rok. Gdzieś te ścieki są odprowadzane, a w ciągu kilkudziesięciu lat nie widziałem tam nigdy samochodu do usuwania fekalji.

  • Gość (Ryszardgt)

    Zgłoś

    nie wprowadzajcie w błąd i nie kłamcie, ze wzgledu na dotacje unijne w zakresie retencji przez 5 lat od wykonania inwestycji teren nie moze być ruszony!

Skomentuj

0
warunki użytkowania.
SmartNews.Com