• Register

Developed in conjunction with Ext-Joom.com

      
      
 
Doceniając znaczenie rolnictwa w gospodarce gminy Bogatynia, zwracamy się do burmistrza z pytaniem, dlaczego bogatyńskie dożynki będą trwać tylko dwa dni?
 
 
Ogromny deficyt, a do tego 52,5 mln zł zobowiązań plus ponad 15 mln zobowiązań SPZOZ – oto stan finansów gminy Bogatynia na dzień 30 czerwca 2018 r.
 
 
19 września na portalu bogatynia.info.pl opublikowano kolejne trzy listy kandydatów do Rady Miejskiej w Bogatyni – są też listy kandydatów do Rady Powiatu i Sejmiku Województwa.
 
 
System wynagradzania w bogatyńskim samorządzie pod rządami burmistrza Grzmielewicza trudno uznać za racjonalny, co obrazują chociażby zarobki w byłym zarządzie GPO.
 
 
Podajemy nazwiska kandydatów do Rady Miejskiej w Bogatyni z trzech komitetów wyborczych – więcej szczegółów można zobaczyć na portalu bogatynia.info.pl.
 
 
Profil FB „Bogatynia jakiej nie znacie” podał informację, że w niektórych rejonach Bogatyni, jak też w Porajowie są kupowane głosy w pakiecie radny gminy, radny powiatowy i burmistrz.
 
 
Dane Urzędu Statystycznego we Wrocławiu ukazują, że gmina Bogatynia na tle gmin powiatu zgorzeleckiego wypada fatalnie – ma najdroższą administrację i najmniej inwestuje.
 
 
Z zaskoczeniem przyjęliśmy wynik plebiscytu „Gazety Wrocławskiej” – Samorządowiec 25-lecia, Burmistrz Miasta i Gminy Bogatynia Andrzej Grzmielewicz znalazł się poza podium.
 
wtorek, 31 lipiec 2018 16:46

Mięciutkie dno

Oceń ten artykuł
(1 Głos)

Zważywszy wzrastające koszty budowy bogatyńskiego basenu należy postawić pytanie: czy nie bardziej sensowna była rewitalizacja zalewu i stworzenie tam ośrodka rekreacji?

Koszt budowy basenu coraz bardziej wygląda na niewspółmierny do osiągniętego efektu. Jak już pisaliśmy, zwycięska oferta opiewała na 9,5 mln zł brutto – cena drugiej złożonej w postępowaniu oferty wynosiła 13,9 mln zł brutto. Obecnie koszt inwestycji jest szacowany na ok. 16,6 mln zł brutto (zaznaczmy, iż według skarbnika gmina może odzyskać podatek VAT). Do tej sumy co najmniej dodać 0,9 mln zł za prace wykonane przez BWiO i prawdopodobnie 250 tys. zł za legalizację budowy. Czyli już chodzi o kwotę rzędu 18 mln zł.

Za wymienione środki finansowe gmina pozyska teren rekreacyjny (póki co bez drzew) o powierzchni około 2 ha, którego najważniejszą częścią są dwie niecki basenowe. Jedna z nich ma powierzchnię ok. 900 m2 i stałą głębokość 138 cm, a druga – dla najmłodszych – powierzchnię ok. 300 m2, a głębokość do 30 cm.

W niecce większej znajdzie się strefa pływacka (3 tory o długości 25 m) oraz strefa „hamowna” dla trzech zjeżdżalni – rodzinnej, anakondy oraz kamikadze. Ponadto wyposażona będzie w napowietrzane ławeczki i kilka masażerów, powstanie tam również „dzika rzeka” ze sztuczną falą. Bezpieczeństwu służyć ma „mięciutkie dno”, czyli specjalna wykładzina w obydwu nieckach.

Według wypowiedzi urzędników kolejnym etapem może być budowa krytego aquaparku, którego koszt minimalny wynieść miałby 20 mln zł. Zapowiedziano też rewitalizację zalewu, gdzie mogłaby powstać wypożyczalnia kajaków oraz łódek. Czy te plany są jednak realne w obecnej sytuacji finansowej gminy?

Przypomnijmy, iż gmina kupiła zalew w roku 2008 (sic!) za 330 tys. zł. W latach 2008 – 2009 wydano 600 tys. zł na opracowanie dwóch dokumentacji dotyczących remontu i konserwacji ciągu wodnego, jak też zagospodarowania zalewu. Jednak dopiero w 2014 roku za około 3,2 mln zł w ramach „prewencji przeciwpowodziowej” wykonano remont ciągu wodnego i oczyszczono stawy.

Od tamtej pory zalew ulega dalszemu zniszczeniu, co porusza zwłaszcza tych mieszkańców, którzy pamiętają lata jego świetności. W oddanym do użytku w roku 1972 obiekcie wykorzystano elementy z niszczejących wówczas pałacu i parku w Radomierzycach, zbudowano także plac zabaw. Drogę wiodącą na zalew ozdabiały topole, po których zostało jedynie wspomnienie.

Niestety, z uwagi na indolencję władz samorządowych obawiamy się, że rewitalizacja zalewu jeszcze długo pozostanie w sferze marzeń i fantazji.

zdjęcie: fotopolska.eu

Czytany 1095 razy

Biorą udział w konwersacji

  • "Drogę wiodącą na zalew ozdabiały topole, po których zostało jedynie wspomnienie." Po wykarczowaniu tych drzew w ich miejsce w 2010 roku gmina, pod wodzą AG, kosztem 80 000,-zł zasadziła nowe młode drzewa. Niestety kilka z nich tylko się uchowało, reszta uschła. Pozostałe może z 20 albo i mniej drzew, które przetrwały zostały zniszczone przez budujących basen ( czyli też gminę pod wodzą AG). Jeżeli zostały jakieś drzewka z zasadzonych w 2010r. to po podzieleniu kwoty 80 000,-zł przez np. 10 szt. to średnia cena ośmioletniego drzewka wyniesie około 8000,-zł. Ciekawi mnie bardzo czy inwestor uzyskał zgodę na wycięcie tych drzew.

  • Gość (działkowiec)

    Zgłoś

    Zalew, jako kąpielisko, nie nadaje się od czasu powstania przy nim ogrodu działkowego "Przylesie". W znacznej ilości altanek które tam wybudowano, znajdują się sanitariaty które nie są podłączone do tzw. szamb tyko bezpośrednio do starych poniemieckich drenów które z kolei spływają do obu zbiorników zalewu. Zawartość bakterii fekalnych w wodzie jest tak duża że moczenie nóg jest bardzo ryzykowne. Sporo ludzi na tych działkach mieszka cały rok. Gdzieś te ścieki są odprowadzane, a w ciągu kilkudziesięciu lat nie widziałem tam nigdy samochodu do usuwania fekalji.

  • Gość (Ryszardgt)

    Zgłoś

    nie wprowadzajcie w błąd i nie kłamcie, ze wzgledu na dotacje unijne w zakresie retencji przez 5 lat od wykonania inwestycji teren nie moze być ruszony!

Skomentuj

0
warunki użytkowania.
SmartNews.Com