• Register

Developed in conjunction with Ext-Joom.com

      
      
 
Pod tekstem „Według burmistrza kampania to ściema” zabrała głos jedna z mieszkanek Bogatyni. Poniżej cytujemy ten komentarz w całości, bo to świetny komentarz naszej rzeczywistości.
 
 
Burmistrz informując, że na oświatę Bogatynia przeznacza połowę budżetu, choć w rzeczywistości przeznacza jedną czwartą, podważył wiarygodność swojego wyborczego przesłania.
 
 
Jerzy Stachyra na profilu FB swojego komitetu ostrzegł pracowników obsługi i administracji w oświacie, aby nie ufali obietnicom w sprawie podwyżek, które mieliby otrzymać.
 
 
W książeczce, która trafiła do bogatyńskich domów, burmistrz informuje, iż gmina przeznacza na oświatę 50% budżetu. To gruba pomyłka – trudno rządzić gminą nie znając wydatków.
 
 
Powyższe zdjęcie zostało wykonane 18 października na rogu ulic Styki i Zamoyskiego w Bogatyni – 100 metrów od siedziby Straży Miejskiej i blisko domu, gdzie mieszka burmistrz.
 
 
Już się martwiliśmy, że przed wyborami urząd nie zdąży wydać kolorowej książeczki z bajeczkami – ale jest. Trafiła wreszcie do skrzynek pocztowych, żeby nie powiedzieć pod strzechy.
 
 
Władze samorządowe mają mnóstwo sposobów, które pozwalają wpływać na opinię publiczną. Z tego powodu mieszkańcy nie zawsze wiedzą, w jakim stanie jest faktycznie gmina.
 
 
Oceniając dwunastoletnią epokę rządów obecnego burmistrza nie zaszkodzi mieć na uwadze, że poprzednie władze Bogatyni miały na koncie całkiem sporo osiągnięć.
 
czwartek, 05 lipiec 2018 17:24

Karbonalia mogły kosztować milion złotych

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Według burmistrza tegoroczne Karbonalia były najtańszymi z dotychczasowych edycji, jednak w tekście na profilu FB „Bogatynia jakiej nie znacie” koszty imprezy przedstawiono inaczej.

Na sesji Rady Miejskiej w Bogatyni 15 czerwca burmistrz poinformował zebranych, iż na Karbonalia 2018 wydano około 300 tys. zł (przypomnijmy, że za wynajęcie agencji organizującej imprezę gmina płaciła w latach 2014 i 2016 niemal pół miliona złotych). Z kolei według wyliczeń podanych przez cytowany profil FB wynika, iż tylko honorarium Edyty Górniak „bez techniki, hoteli i innych wymogów” mogło wynosić 110 tys. zł.

Profil – powołując się na „zaprzyjaźnionego specjalistę od organizacji tego typu imprez” przedstawia szacunkowy kosztorys Karbonaliów, opracowany na podstawie programu. Według tych wyliczeń same honoraria zaproszonych gwiazd mogły kosztować około 380 tys. zł.

Pozostałe koszty (m.in. sztuczne ognie, technika sceniczna, gadżety, reklama, energia, ochrona, atrakcje – w tym strefa Karbusia) oszacowano na około pół miliona. W sumie otrzymujemy około 900 tys. zł, ale jak czytamy „nie uwzględniono tu kosztów poniesionych przez BOK i OSiR, które trudno jest określić”.

Rozbieżność między kosztami podanymi przez burmistrza, a szacunkami profilu „Bogatynia jakiej nie znacie” jest zatem bardzo duża. Nie przesądzamy, która kwota jest bliżej prawdy, niemniej byłoby wskazane podanie mieszkańcom do wiadomości oficjalnego sprawozdania dotyczącego kosztów Karbonaliów.

W roku 2008 nic nie stało na przeszkodzie, aby takie sprawozdanie przedstawić. Jak z niego wynikało, oprócz umowy z agencją Pianoforte za 400 tys. zł na umowę koncertową z Dodą wydano 77,5 tys. zł, na energię i oświetlenie 100 tys. zł, a na oczyszczanie miasta niemal 30 tys. zł, nie licząc już innych pomniejszych kosztów.

Czy możemy liczyć na oficjalny komunikat rzecznika gminy? Raczej chyba nie.

Czytany 370 razy

Biorą udział w konwersacji

  • Z wypowiedzi p. Grzmielewicza wynika, że część artystów występowała charytatywnie lub za minimalną gażę (wszyscy wykonawcy wg słów Remiana i Grzmielewicza kosztowali 170 tys. zł). Czy ujęto w sprawozdaniu, że gmina wypłaciła wstępnie zadość uczynienie w kwocie 6 tyś zł.mieszkańcowi któremu raca wpadła do mieszkania. Tak mówią sąsiedzi. A karuzele przez trzy dni nie zarabiały, przyjechali gratis, bo lubią p. Burmistrza. Zaznaczam, że jestem zwolennikiem Karbonali, bo są potrzebne naszym mieszkańcom, lecz nie wolno doprowadzić, żeby p. Grzmielewicz i Remian kłamali mieszkańców, że kosztowały niespełna 300 tyś zł.

  • z tymi sztucznymi ogniami to nich on sobie koło swojego domu strzela.

Skomentuj

0
warunki użytkowania.
SmartNews.Com