• Register

Developed in conjunction with Ext-Joom.com

      
      
 
Burmistrz informując, że na oświatę Bogatynia przeznacza połowę budżetu, choć w rzeczywistości przeznacza jedną czwartą, podważył wiarygodność swojego wyborczego przesłania.
 
 
Jerzy Stachyra na profilu FB swojego komitetu ostrzegł pracowników obsługi i administracji w oświacie, aby nie ufali obietnicom w sprawie podwyżek, które mieliby otrzymać.
 
 
W książeczce, która trafiła do bogatyńskich domów, burmistrz informuje, iż gmina przeznacza na oświatę 50% budżetu. To gruba pomyłka – trudno rządzić gminą nie znając wydatków.
 
 
Powyższe zdjęcie zostało wykonane 18 października na rogu ulic Styki i Zamoyskiego w Bogatyni – 100 metrów od siedziby Straży Miejskiej i blisko domu, gdzie mieszka burmistrz.
 
 
Już się martwiliśmy, że przed wyborami urząd nie zdąży wydać kolorowej książeczki z bajeczkami – ale jest. Trafiła wreszcie do skrzynek pocztowych, żeby nie powiedzieć pod strzechy.
 
 
Władze samorządowe mają mnóstwo sposobów, które pozwalają wpływać na opinię publiczną. Z tego powodu mieszkańcy nie zawsze wiedzą, w jakim stanie jest faktycznie gmina.
 
 
Oceniając dwunastoletnią epokę rządów obecnego burmistrza nie zaszkodzi mieć na uwadze, że poprzednie władze Bogatyni miały na koncie całkiem sporo osiągnięć.
 
 
Nieco obraźliwie i lekceważąco wobec innych kandydatów zabrzmiały słowa obecnego burmistrza, który na antenie ArtRadia określił kampanię wyborczą jako „ściemę”.
 
czwartek, 10 maj 2018 19:09

Wątpliwości w sprawie mostu

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opinia biegłego sądowego wystawiona w sprawie pewnego powództwa przeciw gminie zmusza do zapytania, czy odbudowa mostu nr 16 na ulicy Kościuszki nie powinna zostać wykonana inaczej.

Dla porządku przypomnijmy, iż umowa z wykonawcą odbudowy 11 mostów, zawarta w 2010 roku, została zerwana. Z przeprowadzonej jesienią 2012 roku inwentaryzacji wynikało, że wszystkie mosty odbudowano niezgodnie z prawem budowlanym i z dokumentacją projektową. Poza tym nie wykonano umocnień koryta rzeki w chroniących przyczółki obiektów przed podmywaniem.

W 2013 roku dokończenia robót podjęła się bogatyńska firma za 2,2 mln zł. Prace miały zostać wykonane w ciągu 6 miesięcy, jednak nie wszystko poszło zgodnie z planem. Most na ulicy Turowskiej przebudowywano jeszcze w 2014 roku, natomiast największym problemem okazał się most na ulicy Kościuszki – pod koniec 2015 roku gmina ogłosiła osobny przetarg na dokończenie tego obiektu (na marginesie zauważmy, iż Najwyższa Izba Kontroli w wystąpieniu z 9 lipca 2013 r. uznała, że mosty zaczęto użytkować nielegalnie).

Według przywołanej wcześniej inwentaryzacji z 2012 roku rzędne mostu na ulicy Kościuszki okazały się inne niż w projekcie – różnica wynosiła ponad pół metra. Inne nieprawidłowości to m.in. źle wyprofilowane pochylenia na dojściach i dojazdach do obiektu. Z kolei w dokumentacji projektowej przebudowy mostu z października 2015 roku podano, iż „most jest użytkowany warunkowo, pomimo braku niektórych elementów wyposażenia czy też niewłaściwego wpasowania w układ drogowy dojazdów do mostu.”

Ogłoszony pod koniec 2015 roku przetarg na wykonanie prac niezbędnych do zakończenia odbudowy największego z 11 mostów wygrała firma oferująca realizację zadania za 285 tys. zł. Czy jednak wykonano wszystko, co niezbędne, aby zapewnić użytkownikom bezpieczeństwo?

Wspomniany wyżej biegły sądowy w styczniu 2017 roku przeprowadził wizję lokalną mostu. W wydanej opinii stwierdził: „Jest faktem, że przedmiotowy most jest zlokalizowany w skomplikowanym układzie komunikacyjnym, co potwierdza biegły po wykonanej wizji lokalnej, jednakże wykonanie robót w postaci odbudowy samego obiektu mostowego, bez dojazdów i tym samym pozostawienie pierwotnego układu komunikacyjnego, w szczególności geometrii dojazdów, stwarza realne zagrożenie dla użytkowników drogi.”

Jak uznał biegły, należało rozważyć różne warianty przebudowy układu komunikacyjnego, zwłaszcza że nie chodziło o remont, lecz o odbudowę mostu.

Czytany 744 razy

Biorą udział w konwersacji

  • Mamy do czynienia z ewidentną fuszerką i świadomym działaniem urzędu na i stworzenie zagrożenia dla użytkowników pojazdów mechanicznych. Kto tym razem o niczym nie wiedział? Kto nadzorował? Kto zdecydował o dopuszczeniu mostu do ruchu? Kto odpowie za ten inwestycyjny bubel? Czy jest ktoś , kto czuje choć odrobinę odpowiedzialności? Burmistrz? Radni? Zbliża się termin sesji absolutoryjnej, a Oni jakby nic szykują się do rządzenia na kolejną kadencję. Skandal!

Skomentuj

0
warunki użytkowania.
SmartNews.Com