• Register

Developed in conjunction with Ext-Joom.com

      
      
 
Burmistrz informując, że na oświatę Bogatynia przeznacza połowę budżetu, choć w rzeczywistości przeznacza jedną czwartą, podważył wiarygodność swojego wyborczego przesłania.
 
 
Jerzy Stachyra na profilu FB swojego komitetu ostrzegł pracowników obsługi i administracji w oświacie, aby nie ufali obietnicom w sprawie podwyżek, które mieliby otrzymać.
 
 
W książeczce, która trafiła do bogatyńskich domów, burmistrz informuje, iż gmina przeznacza na oświatę 50% budżetu. To gruba pomyłka – trudno rządzić gminą nie znając wydatków.
 
 
Powyższe zdjęcie zostało wykonane 18 października na rogu ulic Styki i Zamoyskiego w Bogatyni – 100 metrów od siedziby Straży Miejskiej i blisko domu, gdzie mieszka burmistrz.
 
 
Już się martwiliśmy, że przed wyborami urząd nie zdąży wydać kolorowej książeczki z bajeczkami – ale jest. Trafiła wreszcie do skrzynek pocztowych, żeby nie powiedzieć pod strzechy.
 
 
Władze samorządowe mają mnóstwo sposobów, które pozwalają wpływać na opinię publiczną. Z tego powodu mieszkańcy nie zawsze wiedzą, w jakim stanie jest faktycznie gmina.
 
 
Oceniając dwunastoletnią epokę rządów obecnego burmistrza nie zaszkodzi mieć na uwadze, że poprzednie władze Bogatyni miały na koncie całkiem sporo osiągnięć.
 
 
Nieco obraźliwie i lekceważąco wobec innych kandydatów zabrzmiały słowa obecnego burmistrza, który na antenie ArtRadia określił kampanię wyborczą jako „ściemę”.
 
czwartek, 29 marzec 2018 14:48

Lekceważenie prawa w gminie Bogatynia

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Rzekomo „najlepiej zarządzana gmina w Polsce” jest gminą, w której pod rządami burmistrza Grzmielewicza systematycznie naruszano przepisy różnych ustaw.

Sprawą najbardziej znaną są nieprawidłowości dotyczące inwestycji. Przede wszystkim należy wymienić nieprawidłowości podczas przebudowy ulic w Porajowie w 2015 roku. Dodatkowe koszty idące w miliony złotych przyniosły takie inwestycje, jak odbudowa mostów oraz osiedle przy ulicy Skłodowskiej, realizowane bez właściwego nadzoru i niezgodnie z dokumentacją. Budowa kąpieliska bez pozwolenia grozi gminie zapłatą 250 tys. zł.

Gmina cierpi również przez naruszenie dyscypliny finansów publicznych, polegające na braku audytora wewnętrznego, jak też na niespłacaniu zobowiązań wymagalnych przez MZGK i SPZOZ. Ponadto naruszono prawo ochrony środowiska, nieterminowo przekazując nadwyżki dochodów gminy, pochodzących z opłat i kar środowiskowych w latach 2014 i 2015, za co gmina zapłaciła odsetki w wysokości prawie 0,5 mln zł.

Kara grozi gminie także „za pierwszy ujawniony przypadek nieprzekazania odebranych od właścicieli nieruchomości zmieszanych odpadów komunalnych do regionalnej instalacji do przetwarzania odpadów komunalnych”. Chodzi o to, że odbierane przez GPO w latach 2013 – 2014 odpady zmieszane nie zostały w całości przekazane do RIPOK.

Kontrole przeprowadzone w związku z działalnością Revity Bio wykazały, iż odstępując od wydania spółce decyzji środowiskowej naruszono ustawę o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie. Nie zasięgnięto bowiem obligatoryjnej opinii Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, a decyzję należało wydać, gdyż planowana instalacja zaliczała się do instalacji mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko.

W kadencji 2010 – 2014 naruszano ewidentnie obowiązek udzielania informacji publicznej, co polegało na nieudzielaniu odpowiedzi na interpelacje i zapytania radnych. Jedyne właściwe, co w gminie dobrze działa, to propaganda – w najnowszym numerze urzędowego biuletynu nie zauważono zatrzymania byłego wiceburmistrza Bogatyni w związku ze śledztwem prowadzonym przez CBA pod nadzorem prokuratury.

Wszystkie opisywane przykłady niosą ze sobą negatywne konsekwencje dla gminy Bogatynia, nie tylko finansowe. Jeżeli tak wygląda gmina „najlepiej zarządzana”, to jak się przedstawia sytuacja w gminach źle zarządzanych?

Czytany 756 razy
  • Brak komentarzy

Skomentuj

0
warunki użytkowania.
SmartNews.Com